mimo w o l n i e j

∞ sposoby na zatrzymywanie świata

mimo w o  l   n   i     e       j RSS Feed
 
 

śniadaniowa NIEdoskonałość

7:38 CEST

7:38 CEST

No i nie obudziłam się godzinę wcześniej, ale zaledwie kwadrans wcześniej. W lodówce czekały na mnie maliny. I to tylko dzięki malinom zdecydowałam mimo wszystko zjeść moje śniadanie.

Śniadanie było pyszne. Herbata, maliny, jogurt i kilka stron książki, niedużo, tyle żeby dokończyć rozdział. W efekcie uciekł mi autobus. Spóźniłam się do pracy 40 minut.

Agnieszka czekała pod zamkniętymi drzwiami biura 25 minut próbując się dodzwonić na moją rozładowaną komórkę. Potem zrezygnowała z czekania i… pojechała na rynek gdzie wypiła duże cappucino. Ku mojemu zdziwieniu po powrocie do biura była całkiem zadowolona z takiego obrotu rzeczy. ;-)

Mission completed? Mhmm… chyba jednak muszę jeszcze poćwiczyć. Podobno ćwiczenie czyni mistrza…

3 Responses to “śniadaniowa NIEdoskonałość”

  1. 1
    Q:

    Innymi słowy – wstawszy jedynie 15 minut wcześniej udało Ci się załatwić dwa prawie doskonałe śniadania (swoje i Agnieszki).
    Nieźle, jak na pierwszy raz.

  2. 2
    magda:

    Mhmm, można i tak na to spojrzeć. Podwójna skuteczność – całkiem jak z reklamy środków czystości ;-)

  3. 3
    Mruczenie:

    Spokojne śniadanie w domu to prawdziwy luksus. Ja od ponad roku pochłaniam swoje w biegu, w pracy i zwykle jest to musli. I w dodatku zawsze takie samo musli. Dopiero jak patrzę na te zdjęcia to do mnie dociera, że dużo przyjemności mnie omija. Chociaż, z drugiej strony spanie do ósmej to też przyjemność. Ach czemóż to nie można mieć wszystkiego na raz!

Leave a Reply

CommentLuv badge