mimo w o l n i e j

∞ sposoby na zatrzymywanie świata

mimo w o  l   n   i     e       j RSS Feed
 
 

any colour you like…. rozplątywanie

PRZED

PRZED


120 minut*
PO

PO

Czasami zdarza się, że coś się popląta. W ten właśnie tajemniczy sposób poplątały się “landrynki” czyli sznury kolorowych szkiełek z kiczowatej zasłonki.

Rozplątywanie. Jak bajkowe oddzielanie soczewicy od popiołu albo ziaren maku od piasku.

Rozplątywanie może doprowadzić do szału. Rozplątywanie może uspokajać.

Jaki tylko kolor zechcesz.

Any colour you like.

Any colour you like/The Dark Side of the Moon/ Pink Floyd

* Landrynki rozplątywał Adam. Asystowała mu Kreska, której kawałek widać u góry drugiego zdjęcia.

2 Responses to “any colour you like…. rozplątywanie”

  1. 1
    Poziomka:

    oj, oj! a skąd takie “landrynki” się bierze???przyznam się, kabli nie lubię rozplątywać, nie uspokaja mnie ta czynność – “doprowadza do szału”.Lecz!… takie smakowite sznurkowe kolorowatości – z chęcią!ciekawy pomysł na zabawę z pięciolatką – siostrą moją i nie tylko….!fajniusio!

    Pozdrawiam!

  2. 2
    magda:

    Takie landrynki ja wzięłam z dziwnego małego sklepiku z samymi kiczowatymi akcesoriami. Tego sklepiku już nie ma. Wiem, że bywają także w większym markecie budowlano-wnętrzarskim, którego nazwę mogę podać przez e-mail. Landrynki najfajniej wyglądają kiedy są podświetlone. Jak tylko je naprawię na pewno gdzieś u mnie zawisną.

Leave a Reply

CommentLuv Enabled

wielkość tekstu

ostatnie wpisy