jeden cal ciszy/ one square inch of silence
W 1969 roku UNESCO podjęło uchwałę mówiącą o prawie każdego człowieka do ciszy i potępiającą nadużywanie muzyki w miejscach publicznych. Jednym z inicjatorów tej uchwały był Witold Lutosławski.
W mieście skrawek ciszy znaleźć chyba tak samo trudno jak prawdziwą ciemność. Taką ciszę, która dzwoni w uszach. Taką ciemność, że nie widać wyciągniętej ręki.
Hałas na ruchliwej krakowskiej ulicy (Alejach) w ciągu dnia osiąga wartość 70-73 decybeli, a nocna uliczna “cisza” 66-68.
Przeciętna cisza w lesie to około 30 decybeli.
“One Square Inch of Silence” – “Jeden cal kwadratowy ciszy” to projekt Gordona Hemptona – inżyniera dźwięku (dzięki niemu słyszymy odgłosy dzikich miejsc pokazywanych w filmach przyrodniczych). Symboliczny skrawek ciszy Hemptona – nieobecność dźwięków pochodzących od człowieka – znajduje się w Olympic National Park w Stanach Zjednoczonych. 24 decybele.
Hałas rozprzestrzenia się na bardzo dużą odległość. W Olympic Park niczym nie zakłócona cisza trwa czasem całe godziny. W innych parkach w Stanach Zjednoczonych wolne od hałasu są to już tylko minuty. Hempton wybrał to miejsce także dlatego, że jest ciche samo w sobie – bez szemrania rzeki czy wiatru. Dlatego łatwiej wykryć wszelkie zakłócenia, np. szum samolotowych silników. Hempton wysyła listy do linii lotniczych prosząc, aby omijały Olympic Park. Wygłasza pogadanki przekonując, że cisza jest coraz rzadszym zasobem i wymaga ochrony.
O projekcie Gordona Hemptona
“In search of one-Square Inch of Silence”
.