mimo w o l n i e j

∞ sposoby na zatrzymywanie świata

mimo w o  l   n   i     e       j RSS Feed
 
 

O mimowolniej

o mnie

Dawno temu kiedy miałam 5 lat dzień trwał bardzo bardzo długo. Godziny upływały powoli na jedzeniu jabłka i grze w Piotrusia. O czwartej po południu nie potrafiłam ogarnąć bezmiaru czasu, który jeszcze pozostał do pójścia spać. Nie umiałam wyobrazić sobie, co oznacza zwrot “pięć lat temu”.

W drugiej klasie podstawówki zdarzało mi się wracać ze szkoły do domu przez kilka godzin. Nie dlatego, że było tak daleko, ale z powodu mnóstwa rzeczy, które całkowicie mnie pochłaniały po drodze: zbierania kawałków patyków, budki z frytkami, odprowadzanie koleżanek, przenoszenie ślimaków z chodnika na trawę. Czas przestawał istnieć.

Potem świat przyśpieszył. Czas pokawałkował się na zajęty i wolny, dni pracujące i weekendy, rzeczy do zrobienia, ostatnie chwile przed i deadliny, wracanie myślą do albo wyczekiwanie. Zaczęłam planować i zarządzać czasem.

O czwartej po południu nerwowo myślę, że do wyjścia z pracy jeszcze pół godziny i że tak mało wolnego czasu zostało mi do końca dnia, bo tyle jeszcze mam rzeczy, które powinnam zrobić.

Wiem już co znaczy “dwadzieścia pięć lat temu” – wtedy właśnie miałam 5 lat :-)
Przestraszyłam się, co będzie za kolejne dwadzieścia pięć lat, jeżeli… nie zacznę płynąć wolniej. Mimo, że wyszłam z wprawy. Wolniej, pomimo dzwoniącego w uszach “nie powinnam tracić na to czasu”. Co będzie, jeśli nie zacznę od nowa zbierać patyków i pozwalać się pochłaniać chwilom…

o blogu

Ten blog to poszukiwanie sposobów na zatrzymywanie świata – teraz i tutaj. Inspiracje do:
Smakowania i wąchania.
Poruszania i dotykania.
Nasłuchiwania.
Gapienia się.

Zapraszam na trening zarządzania bezczasem.

wielkość tekstu

ostatnie wpisy