mimo w o l n i e j

∞ sposoby na zatrzymywanie świata

mimo w o  l   n   i     e       j RSS Feed
 
 

Archive for drobiazgi

sztuka zmywania naczyń

Kiedy ma się dużo kubków, to zaczynają one podstępnie gromadzić się w zlewie. Czasami tworzą nawet strukturę wielopiętrową. Im więcej pięter, tym większy mam opór przed przystąpieniem do zmywania.

Dlaczego właściwie nie lubię zmywać naczyń? Czy mycie naczyń jest nieprzyjemne?

kubki

dwa piętra kubków

Thich Nhat Hanh, “Cud uważności”

Są dwa sposoby zmywania. Pierwszy – to zmywanie naczyń, po to by je umyć i drugi – by je zmywać.
Kiedy zmywamy i myślimy o herbacie, która na nas czeka – to śpieszymy się, żeby sprzątnąć naczynia, tak jak gdyby nam przeszkadzały. Wtedy nie można powiedzieć, że “zmywamy dla zmywania”. Co więcej, nie żyjemy w chwili, w której to wykonujemy. Właściwie jesteśmy zupełnie niezdolni do tego by stojąc przy zlewie urzeczywistniać cud życia. Jeśli nie umiemy zmywać naczyń, to wszystko wskazuje, że również nie będziemy umieli pić herbaty. Podczas picia będziemy myśleli o innych rzeczach, ledwie zdając sobie sprawę, że trzymamy w rękach filiżankę. W ten sposób będziemy wsysani w przyszłość, niezdolni do prawdziwego przeżycia nawet jednej minuty.


Jeżeli zmywając koncentruję się na odczuciach, dotyku ciepłej wody i przestaję wybiegać w przyszłość, to zmywanie staje się przyjemne.


porozlepiaj coś miłego!

Na “Something nice” kanadyjczyka Todda Falkowskyego natknęłam się ponad rok temu (mocoloco.com/archives/005166.php) i od razu chciałam spróbować tego samego.

Zbyt rzadko mówimy sobie i innym małe codzienne miłe rzeczy.

Todd Falkowsky - something nice

Rozlepianie angielskiej wersji nie miałoby sensu, więc wykombinowałam swoją własną. Za dwudziestym drugim razem pracochłonnie kaligrafowane literki wreszcie ułożyły mi się w równe serce.
Skanowanie, kolorowy papier, drukowanie, nożyczki, dwustronna taśma, rach-ciach i zestaw do nocnego plakatowania gotowy.

Teraz pozostaje tylko przyjemność podglądania ludzkich reakcji.

moje "powiedz coś miłego" - pocięte, pozaginame i podklejone taśmą...

“powiedz coś miłego” wśród innych ogłoszeń

Wydrukuj sobie ogłoszenie: powiedzcosmilego.pdf

.

Niedawno mój znajomy podesłał mi linka do “miłego dnia” z Wrocławia.

http://wroclaw.fotolog.pl/

miłego dnia z wroclaw.fotolog.pl zdjęcie nadesłane przez norr

.

wiosna

Już w sobotę 20 marca o g. 18:32 rozpocznie się astronomiczna wiosna. Wkrótce będzie jaśniej. Będzie słonecznie. Tymczasem wrzucam zdjęcie mojego ulubionego sklepu, który mijam w drodze do hotelu. ‘Światło – radość życia’ ;-)

helios

sklep 'helios' w Katowicach

pustułkowe potomstwo

pisklę pustułki

pisklę pustułki

Pustułki dochowały się potomstwa w postaci dwóch drących się w niebogłosy wiecznie głodnych brzydkich piskląt.

Oto jedno z nich.

weather report… patrzenie na chmury

Nic nie robić, leżeć i patrzeć w niebo – esencja lenistwa i wakacji. “Lubię wpatrywać się w zmieniające kształty płynących po niebie chmur” – to zdanie z psychologicznego testu utkwiło mi w pamięci tak samo mocno, jak podstawowe rodzaje chmur na lekcji geografii: cirrus (lok), stratus (warstwa), cumulus (stos), nimbus (ulewa)…

To chyba jeden z najdziwniejszych testów w psychologii. Nazywa się Skala Absorpcji (tutaj możesz go zobaczyć w wersji anglojęzycznej TAS, Tellegen- Atkinson, 1974;  http://socrates.berkeley.edu/~kihlstrm/TAS.htm). Mierzy skłonność do pogrążania się w doświadczeniach oraz otwartość na odmienne stany świadomości. Jeśli lubisz wpatrywać się w chmury i jeśli oglądanie widoków, czytanie lub słuchanie muzyki pochłania Cię tak bardzo, że zapominasz co dzieje się wokół, to prawdopodobnie uzyskałabyś wysoki wynik. Wiele badań wykazało, że osoby, które mają wysoki wynik na Skali Absorpcji łatwiej wchodzą w hipnotyczny trans… Może to mógłby być test do badania poziomu mimowolności ;-)

chmury z dzisiejszego spaceru nad Wisłą

Dziś były super chmury. Mój spacer nad Wisłą przerodził się w internetowe poszukiwania mające na celu ustalenie do jakiego rodzaju je zaliczyć.

I wtedy okazało się, że niektórzy lubią wpatrywać się w przepływające obłoki jeszcze bardziej niż ja. Cenią chmury tak bardzo, że:

- prowadzą fora dyskusyjne

- polują na wyjątkowe chmury i mają swoje ulubione ich rodzaje

- tworzą na flickr.com grupę poświęconą zdjęciom chmur przypominających jakieś konkretne rzeczy: Shapes in the Clouds

- albo, jak Gavin Pretor-Pinney piszą książkę Podręcznik kolekcjonera chmur – Cloud-Collectors-Handbook (na amazon.com) i zakładają Towarzystwo Miłośników Chmur, które ma 20400 członków – cloudappreciationsociety.org

Wow.

Ps. Na google.books można przeczytać poprzednią książkę Gavina Pretora-Pinneya “Cloudspotter’s guide”, która przez ponad pół roku utrzymywała się wśród listy 10 bestsellerów w Wielkiej Brytanii: Cloudspotter’s Guide na books.google