mimo w o l n i e j

∞ sposoby na zatrzymywanie świata

mimo w o  l   n   i     e       j RSS Feed
 
 

Archive for słuchanie

popołudnie z hawajskimi wielorybami

Nabrałam wstrętu do domowych porządków. Zimą koty gubią za dużo futra. Sterta kubków w zlewie rośnie zbyt szybko. Buty codziennie zostawiają solno-błotne rozlewiska na podłodze. Na dodatek, po niedawnej przeprowadzce ciągle jeszcze tkwię w fazie rozpakowywania, segregowania i układania. Dręczy mnie poczucie, że owe powtarzalne czynności bezlitośnie pożerają mi wolny czas. Jak małe stworki z gry ‘packman’. A może to niepokój spowodowany nagromadzeniem życiowych zmian…

W każdym razie wykombinowałam sposób na oszukanie czasopożeraczy. Zaczęłam słuchać podczas porządkowania. Ciekawych radiowych audycji (podcasty radia TOKFM, podcasty Polskiego Radia), audiobooków, podcastów.

Myję podłogę i słucham książki. A właściwie słucham książki i przy okazji myję podłogę.

hawajski wieloryb :-)

Ostatnio zamiast książek i radia miałam Ocean Spokojny. Hawajskie wieloryby humbaki śpiewają na żywo na stronie www.whalesong.net.

Dźwięki transmituje podwodny mikrofon zanurzony w wodach Oceanu Spokojnego w pobliżu wyspy Maui Archipelagu Hawajskiego. Pieśni wielorybów przypominają mi wszystko: od dziecięcego płaczu począwszy, przez buczenie krowy, mruczenie, gruchanie, aż do gwizdania i… jednocześnie nie są ani trochę podobne do żadnych lądowych odgłosów. Najbardziej lubię kiedy humbaki śpiewają takie cichsze i spokojniejsze szemrząco-gruchające piosenki.

Ps. wielorybów możesz słuchać przez darmowy program open-source VLC media player do pobrania ze strony producenta

jeden cal ciszy/ one square inch of silence

W 1969 roku UNESCO podjęło uchwałę mówiącą o prawie każdego człowieka do ciszy i potępiającą nadużywanie muzyki w miejscach publicznych. Jednym z inicjatorów tej uchwały był Witold Lutosławski.

W mieście skrawek ciszy znaleźć chyba tak samo trudno jak prawdziwą ciemność. Taką ciszę, która dzwoni w uszach. Taką ciemność, że nie widać wyciągniętej ręki.

Hałas na ruchliwej krakowskiej ulicy (Alejach) w ciągu dnia osiąga wartość 70-73 decybeli, a nocna uliczna “cisza” 66-68.

Przeciętna cisza w lesie to około 30 decybeli.

“One Square Inch of Silence” – “Jeden cal kwadratowy ciszy” to projekt Gordona Hemptona – inżyniera dźwięku (dzięki niemu słyszymy odgłosy dzikich miejsc pokazywanych w filmach przyrodniczych). Symboliczny skrawek ciszy Hemptona – nieobecność dźwięków pochodzących od człowieka – znajduje się w Olympic National Park w Stanach Zjednoczonych. 24 decybele.

Hałas rozprzestrzenia się na bardzo dużą odległość. W Olympic Park niczym nie zakłócona cisza trwa czasem całe godziny. W innych parkach w Stanach Zjednoczonych wolne od hałasu są to już tylko minuty. Hempton wybrał to miejsce także dlatego, że jest ciche samo w sobie – bez szemrania rzeki czy wiatru. Dlatego łatwiej wykryć wszelkie zakłócenia, np. szum samolotowych silników. Hempton wysyła listy do linii lotniczych prosząc, aby omijały Olympic Park. Wygłasza pogadanki przekonując, że cisza jest coraz rzadszym zasobem i wymaga ochrony.

Mapa akustyczna Krakowa

O projekcie Gordona Hemptona

onesquareinch.org

“In search of one-Square Inch of Silence”

.

uszy szerzej otwarte

Nasłuchuję już od kilkunastu dni… Jestem wzrokowcem i intensywne nasłuchiwanie to dla mnie całkiem nowa rzecz.
Zaskoczyła mnie wielość dźwięków. Najpierw uderzyło mnie ile wokół hałasu. Nie mogę uwierzyć, że prawie wcale go nie dostrzegałam. Później usłyszałam coraz więcej rzeczy, które ten hałas czasami prawie zagłusza.
Pierwsze miejsce w moim rankingu to dzwony. Najlepiej słyszę je o 11, 12 w nocy, kiedy zmniejsza się ruch uliczny. Bardzo lubię to odległe dzwonienie.
Potem odgłos moich własnych kroków na chodniku.
Trzecie miejsce zajmują dźwięki, które pojawiają się jak w zegarku – mogę po nich poznać która godzina. Około 18.30 nadlatują stada ptaków i przysiadają na dachu kamienicy na przeciwko rozpoczynając kilkunasto minutową sesję krakania.
Ciągle brakuje mi słów do nazywania tego dźwiękowego świata, który zaczynam zwiedzać. Zadziwia mnie to jak bardzo przestrzenne są dźwięki, jak niosą informację o przestrzeni… o zbliżaniu się i oddalaniu, odległości, szybkości poruszania się, jak rozbrzmiewają echem, jak zmieniają się w zależności od pory dnia.

fale

Hildegarde Westerkamp (kompozytorka i współpracowniczka Schafera) powiedziała: Dźwięk jest niczym woda. Jesteśmy na zawsze zanurzeni wewnątrz dźwiękowych fal. Nieustannie nas dotykają.

uszy mają ściany

“Patrząc stoimy zawsze na progu świata zaglądając do środka, a kiedy słuchamy to świat przychodzi do nas i stajemy się jego centrum”
R. Murray Schafer

Mam wieżę, mp3 player, radio w kuchni i mnóstwo muzyki, której słucham codziennie.
Czy to możliwe, że nie słyszę? Że moje uszy są zamknięte? Tak.

Twoje uszy też pewno mają ściany…

Wymień 5 dźwięków otoczenia, które pamiętasz z dzisiejszego dnia, wyłączając muzykę i głosy ludzkie. Nie staraj się wydedukować, co powinnaś była słyszeć, tylko przywołaj swoje prawdziwe dźwiękowe wspomnienia.

1.
2.
3.
4.
5.

To wcale nie takie łatwe… Nie umiałam przypomnieć sobie pięciu dźwięków. Wielu z nas nie potrafi tego zrobić. Wytłumiamy, ignorujemy codzienne dźwiękowe tło. Dlaczego? Po pierwsze żyjemy w kulturze, gdzie dominuje obraz i druk, a uszy trenowane są niemal wyłącznie do słuchania mowy. Po drugie otacza nas dużo hałasu – dźwięków, które nie mają żadnego znaczenia, dlatego uczymy się nie zwracać na nie uwagi.

Czyszczenie uszu

R. Murray Schafer kanadyjski kompozytor i ekolog akustyczny stwierdził, że zaniedbywaną wrażliwość na świat dźwięków trzeba trenować. Wymyślił specjalne ćwiczenia “czyszczące i strojące uszy” (ear-cleaning; ear-tuning ), np.

  • Zapisz zapamiętane dźwięki. Czyli to od czego rozpoczął się ten wpis.
  • Zrób listę pięciu dźwięków, które lubisz i pięciu nielubianych
  • Idź na dźwiękowy medytacyjny spacer (soundwalk), podczas którego mocno koncentruj się na wszystkim, co słyszysz. Zwracaj uwagę na to, jakie dźwięki Cie otaczają: bliskie i odległe, monotonne i zmienne, ciągłe i pojedyncze, nieruchome i poruszające się, rytmiczne, za tobą, przed tobą – zapisz swoje wrażenia.

A co teraz słyszysz w tle? Do mnie przez otwarte okno dobiega stłumiony szum ruchu ulicznego, to narasta to przycicha; miesza się z pomrukiem odległych ludzkich głosów, i na tym tle pojawiają się wyraźniejsze jęknięcia hamujących autobusów; rytmiczny stukot zbliżających się i oddalających kroków zwielokrotniony echem przez ściany kamienic; fragmenty rozmów, krakania kawek i gawronów, szczekanie psów; skrzypienie otwieranych bram. A czasami prawie wszystko zagłusza silnik przejeżdżającego pod oknem auta. Wielowymiarowa dźwiękowa zupa.

Zamknij oczy i słuchaj.

Do posłuchania

wieczorne dźwięki z mojego okna
wieczór IX 2008 r.

dźwięki nagrane podczas spaceru po Chinatown w San Francisco w grudniu 2006 roku (Anubus Music)
san francisco, california 12/9/06

Na podstawie

Keep Your Ear-lids Open, Garry Ferrington
http://interact.uoregon.edu/medialit/JCP/articles_mlr/ferrington/earlids.html
An Introduction to Acoustic Ecology, Kendall Wrightson
http://cec.concordia.ca/econtact/naisa/introduction.html

.

wielkość tekstu

ostatnie wpisy