<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>mimo w o  l   n   i     e       j &#187; FutureMe</title>
	<atom:link href="http://mimowolniej.eu/tag/futureme/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mimowolniej.eu</link>
	<description>∞ sposoby na zatrzymywanie świata</description>
	<lastBuildDate>Mon, 25 Apr 2011 22:20:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>podróżowanie w czasie</title>
		<link>http://mimowolniej.eu/2009-03-22--sztuka-mozliwosci/</link>
		<comments>http://mimowolniej.eu/2009-03-22--sztuka-mozliwosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Mar 2009 20:33:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[rozmyślanie]]></category>
		<category><![CDATA[Benjamin Zander]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[FutureMe]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka możliwości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mimowolniej.eu/?p=147</guid>
		<description><![CDATA[Cała naprzód czyli &#8216;Dear FutureMe&#8217; Przez ostatnie cztery dni napisałam dwa e-maile. Jeden do &#8220;siebie-za-rok&#8221;, a drugi do &#8220;siebie-za-sześć-lat&#8221;. Każdy z nich rozpoczynał się od domyślnego &#8216;Dear FutureMe&#8217; Podróżowanie w czasie. Przyjdą na moją skrzynkę mailową 20 marca 2010 i 22 marca 2015 roku. Takie czasoprzestrzenne mailowanie poprzez stronę FutureMe.org. Nie chciałam posłać w przyszłość [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Cała naprzód czyli &#8216;Dear FutureMe&#8217;</h3>
<p>Przez ostatnie cztery dni napisałam dwa e-maile. Jeden do &#8220;siebie-za-rok&#8221;, a drugi do &#8220;siebie-za-sześć-lat&#8221;. Każdy z nich rozpoczynał się od domyślnego &#8216;Dear FutureMe&#8217; Podróżowanie w czasie. Przyjdą na moją skrzynkę mailową 20 marca 2010 i 22 marca 2015 roku. Takie czasoprzestrzenne mailowanie poprzez stronę <a title="futureme.org" href="http://futureme.org/index.php" target="_blank">FutureMe.org.</a></p>
<p>Nie chciałam posłać w przyszłość do siebie drobnych żarcików czy pozdrowień, może dlatego pisanie okazało się zaskakująco żmudne. Przyszpiliło mój umysł lepiej niż wiele innych sposobów zastanawiania się nad własną przyszłością i tym czego chce się w życiu.</p>
<p>Kim będzie ta osoba, która odbierze maile? &#8220;PrzyszłeJa&#8221; za rok, albo za 6 lat? Do kogo piszę? Elektroniczno-epistolograficzna sztuczka wprowadza w ciekawy stan umysłu. &#8216;Ja&#8217; próbujące przewidzieć swoją własną przemianę w czasie, aby zbudować podmiot do którego skieruje wypowiedź. Nakładający się na to dystans między nadawcą a adresatem listu połączony z&#8230; intymnością i prywatnością pisania do samego siebie. I jeszcze, last but not least, świadomość, że ten mail faktycznie do mnie dotrze wtedy, kiedy o nim nie będę już wcale pamiętać.</p>
<p>Usiłowałam ogarnąć czas, który upłynie do momentu odebrania maila i umiejscowić siebie w jakiś nowych dekoracjach. 1 rok &#8211; w miarę łatwe, 6 lat&#8230; piekielnie trudne. Te mentalne ramy sprowokowały mnie do testowania różnych konfiguracji tego, co pozostanie takie samo z tym, co się zmieni. Powoli wypełniłam je konkretnymi wyobrażeniami, życzeniami i tym co chciałabym sobie powiedzieć, o czym chciałabym wtedy pamiętać, tym co robię teraz, a co wtedy zaowocuje. Za przepaścią 6 lat pojawiły się już tylko kontury tego, co dla mnie najwyraźniejsze, najważniejsze.</p>
<p><a href="http://mimowolniej.eu/wp-content/uploads/2009/03/art-of-possiblityty.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-148" title="art-of-possiblityty" src="http://mimowolniej.eu/wp-content/uploads/2009/03/art-of-possiblityty-220x199.jpg" alt="" width="220" height="199" /></a></p>
<h3>I z powrotem. Czas przeszły, tryb dokonany</h3>
<p>Rosamund Stone Zander zajmuje się terapią rodzin i coachingiem. Benjamin Zander jest dyrygentem Bostońskiej Orkiestry Symfonicznej i profesorem Konserwatorium Nowej Anglii. Razem napisali niezwykłą książkę &#8220;Sztuka możliwości&#8221;, przedstawiającą 12 twórczych praktyk, za pomocą których można przekształcić światopogląd i sposób życia (o tej książce na pewno jeszcze kiedyś napiszę).</p>
<p>Benjamin prowadzi zajęcia w konserwatorium muzycznym. Podczas jednego ze swoich kursów, aby przezwyciężyć stres i niechęć studentów do ryzyka spowodowane ocenianiem, zaproponował im następujący układ: Każdy z uczestników kursu otrzyma najwyższą ocenę &#8216;A&#8217; pod warunkiem, że w ciągu 2 tygodni napisze list datowany po zakończeniu kursu, rozpoczynający się od słów &#8216;Szanowny Panie, Otrzymałem ocenę A ponieważ&#8230;&#8221;. W tych listach studenci mieli, jak najdokładniej opisać, co przydarzyło się im podczas całego kursu, co uzasadnia otrzymanie przez nich tak wysokiej oceny. Studenci powinni byli umiejscowić siebie w przyszłości, spojrzeć wstecz i przedstawić zdobytą wiedzę, umiejętności i wszystkie etapy rozwoju, a przede wszystkim jaką osobą stali się po zakończeniu kursu.</p>
<p>Cały list miał być napisany w czasie przeszłym, w trybie dokonanym. Z przyszłości do przeszłości. Odwrotny kierunek listu niż w FutureMe.org. Od wizji spełnienia i rozwoju osiągniętego w przyszłości, wstecz poprzez wszystko, co do tego doprowadziło. Często myślałam, żeby napisać taki list&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mimowolniej.eu/2009-03-22--sztuka-mozliwosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

